Dzisiaj (nareszcie!) przychodzę do was z małą nowością dla mnie, ale nie nowością w świecie literatury horroru.
Nowość dla mnie, ponieważ to moja pierwsza poważna recenzja książki (jakiejkolwiek). Dlatego wszelkie uwagi i opinie mile widziane w komentarzach!
Słowem jeszcze krótkiego wstępu, co do książki, mam już ją na swojej półce jakiś czas, jednak dopiero niedawno ją ukończyłam. Piszę więc, można powiedzieć, na świeżo. Miłego czytania!
Nowość dla mnie, ponieważ to moja pierwsza poważna recenzja książki (jakiejkolwiek). Dlatego wszelkie uwagi i opinie mile widziane w komentarzach!
Słowem jeszcze krótkiego wstępu, co do książki, mam już ją na swojej półce jakiś czas, jednak dopiero niedawno ją ukończyłam. Piszę więc, można powiedzieć, na świeżo. Miłego czytania!
(fotografia własna)
Opis książki
Błyskotliwy horror, stanowiący połączenie klimatu niesamowitości z okultystyczną tajemnicą z przeszłości.
Ktokolwiek się tutaj urodzi, musi już tu pozostać do śmierci. Ktokolwiek się tu przeprowadzi, nigdy już tego miejsca nie opuści. Witamy w Black Spring, malowniczym miasteczku w dolinie rzeki Hudson, prześladowanym przez wiedźmę z Black Rock, kobietę, która żyła w siedemnastym wieku i której usta oraz oczy są zaszyte. Milcząca, krąży po ulicach miasta i kiedy chce, wchodzi do domów, które sama sobie wybiera. Nocami bez końca wystaje przy dziecięcych łóżkach. Wszyscy wiedzą, że jeśli kiedykolwiek otworzy oczy, konsekwencje mogą być straszliwe...
Dorośli obywatele Black Spring dobrowolnie nałożyli na siebie kwarantannę, używają najnowocześniejszych technik, żeby nie dopuścić do ujawnienia klątwy, ciążącej nad miastem. Ale sfrustrowani taką sytuacją nastoletni chłopcy postanawiają złamać rygorystyczne zasady w Black Spring i zbuntować się przeciwko bezustannej udręce. jednak ich sprzeciw wkrótce pogrąży miasto w spirali średniowiecznych praktyk z zamierzchłej przeszłości...
Opinie innych twórców
"HEX przyprawia o gęsią skórkę, wciąga od pierwszych stron i jest niezwykle oryginalny. To jeden z najlepszych horrorów 2016 roku".
George R.R. Martin
"To jest totalnie, błyskotliwie oryginalna książka".
Stephen King
"HEX jest reminiscencją najlepszych powieści Stephena Kinga; nie potrafię sformułować większej pochwały. To książka mrożąca krew w żyłach, poruszająca i...głęboka".
John Connolly
"HEX wynosi gatunek literacki, jakim jest horror, na nowy poziom".
Sarah Lotz
"Jedna z najoryginalniejszych, najinteligentniejszych i najbardziej przerażających powieści, które zostaną opublikowane w XXI wieku!"
"New York Journal of Books"
"Gratka dla fanów opowieści z dreszczykiem. Lektura sprawia, że czujesz niepokój ilekroć zapada zmrok".
Carla Mori,
autorka powieści Kostuszka
"Thomas Olde Heuvelt błyskotliwie łączy cienie mrocznej przeszłości z nie mniej mroczną współczesnością, by w przewrotny sposób przypomnieć najważniejszą z prawd, którą odkryła dla nas literatura grozy: że z całego monstruarium świata najgorszym z potworów zawsze jest człowiek".
Wojciech Gunia,
autor powieści Nie ma wędrowca
(fotografia własna)
Moja opinia
Śladami S.Kinga
Własną opinię pozwolę sobie zacząć od nawiązania do Króla Horrorów - Stephena Kinga. Odwołując się do wcześniej zamieszczonego komentarza Pana Johna Connolly, przyszło mi na myśl, że faktycznie zauważyłam pewne podobieństwa, a raczej inspiracje oraz odniesienia do dzieł stworzonych przez Kinga. Niekoniecznie chodzi mi o styl pisania, chociaż każdy "horrorystyczny" pisarz zawsze w jakimś stopniu chce brzmieć i pisać jak on. Ba, nawet ja pisząc cokolwiek, marzę, aby chociaż w jednej tysięcznej procenta, moje wypociny wyglądały jakby pisał je mistrz grozy. Thomas Olde Heuvelt korzysta jednak ze swoich pisarskich zdolności, a pozwala do swojej oryginalnej historii wpleść motywy znane wszystkim fanom Stephena Kinga:
Pierwsze co rzuca się w oczy to istotna rola młodzieży w powieści, grupa wiekowa ta jest napędem do kolejnych wydarzeń fabularnych w książce. Oprócz tego znalazło się miejsce dla niebezpiecznych, ogromnych szczurów, które w HEX'ie mają swoje skromne 2 minuty. Najważniejsze jednak jest tutaj przedstawienie histerii tłumu. Stephen King swoje umiejętności przedstawienia ogromnej, porywającej histerii ludzkiej, udowodnił w powieści "Sklepik z marzeniami", która swoją drogą jest moją najukochańszą, najulubieńszą. Moim zdaniem Heuvelt poradził sobie tak na "okay" z tym zadaniem, jego "rozjuszony tłum" niestety mnie nie porwał. Ale, w jego historii odnalazłam coś, czego bardzo mi brakuje czasem w Kingowskich książkach - czystość horroru, czysty strach, przerażenie. Trzeba przyznać, że Stephen ma predyspozycje do dużego fantazjowania, a jego grozie bliżej niekiedy jest przez to do fantastyki.
Tutaj mamy do czynienia z mocnym, współczesnym horrorem oraz wybitną, oryginalną fabułą, w której możemy odnaleźć nawiązania do specyficznych zachowań oraz psychiki ludzkiej.
W poszukiwaniu głębi
Pamiętacie jak nauczycielki języka polskiego wpajały nam interpretację różnych dzieł, gdzie wydawałoby się, że nie ma w nich nic szczególnego, a ta cała otoczka to tylko jakieś wymysły zbyt mądrych głów? Nie było to zbyt przyjemne, jednak czytając tą książkę można doszukać się ciekawych metafor, mądrze ukrytych porównań i powiązań. Warta uwagi jest postać samej czarownicy, jej rola w opowieści, jej wygląd, zachowanie i oddziaływanie na mieszkańców miasteczka Black Spring. Jeżeli będziecie sięgać po tą książkę, zachęcam was do odnajdywania takich właśnie ciekawostek. Historia ta jest ambitna, nazwanie jej odmóżdżaczem jest tutaj niemile widziane.
Historia alternatywna
Na końcu książki jest rozdział ze słowami od autora. Są w nim podziękowania dla poszczególnych osób, ale również informacja, że pierwotnie opowieść rozgrywała się zupełnie gdzie indziej oraz, że było zupełnie inne zakończenie! Książkę, którą trzymałam w dłoni i zapewne wy też jeżeli już ją czytaliście, jest nową odsłoną starej opowieści pisarza. W rozdziale autor zdradza nam, że miał okazję ją zmienić, więc to zrobił. Powiem wam jednak szczerze, że gdy wyobraziłam sobie fabułę książki w zupełnie innej (starej) odsłonie, możliwe że spodobałaby mi się o wiele bardziej (chociaż kto wie jakie było wcześniejsze zakończenie, tylko Holendrzy wiedzą). Poprzednio akcja powieści rozgrywała się w małym holenderskim miasteczku, a nie w amerykańskim. Zmienił się trochę charakter bohaterów, zmienił się trochę klimat. Osobiście z chęcią przeczytałabym tą poprzednią wersję, te chłodne klimaty idealnie pasowały by do charakteru powieści.
Podsumowując
HEX to mocny, oryginalny oraz współczesny horror. Nie jest moją ulubioną opowieścią, ale zdecydowanie najbliżej jej do typów horrorów, które uwielbiam. Fabuła ma ręce i nogi, jest ciekawa, znajdziemy w niej wiele okultystycznych motywów, poznamy pierwotne lęki i okrucieństwo czające się w ludziach. W wielu momentach byłam zaskoczona tokiem fabuły, to znaczy nie było nudno oraz przewidywalnie. Koniec niczym za bardzo się nie wyróżniał, co nie zmienia faktu, że był w porządku, a także skłaniał do refleksji. Jak dla mnie mocne 9 na 10! Polecam każdemu.
Na fabule się nie skupiałam, bo bałam się, że za dużo wam zdradzę! Wiecie, że jak się rozpiszę to tekstu nie ma końca! Dajcie znać, czy formuła wam się podoba, może pisać więcej o fabule? Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do następnego postu! 👻